Biblioteca Virtual Gilberto Freyre - voltar ŕ página inicial
busca       galeria       mapa do site       softwares       créditos       e-mail

Assinatura de Gilberto Freyre
Livros Publicados em Outros Países  



PANOWE I NIEMOLNICK
Westep do pierwszego wydania


W pazdzierniku 1930 spotkaa mnie przgoda: znalazlem sie na wygnaniu. Powiodia mnie najpierw do Bahii; pózniej do Portugalii, z przerwami w Afryce. Sposób podrózowania jak wymarzony dla badarí izainteresowan, które odzwierciedli niniejsza ksiazka.

W Portugalii otrzymalem w lutym 1931 nieoczekiwane zaproszenie Uniwersytetu w Stanford, jako jeden z visiting professors, na wiosne tegoz roku. Z zalem opuscilem Lizbone, gdzie tym razem moglem przez kilka wolnych miesiecy zaznojomic sie blizej z Biblioteka Narodowa, ze zbiorami Muzeum Etnograficznego, ze smakiem wina porto, stokfisza i slodyczy robionych przez zakonnice. W dodatku mialem przyjemsonc jeszcaze raz ujrzee Sintre i Estoril i usciskac slawnych przyjaciót. Jednym z nich byt mój znakomity mistrz Joăo Lúcio de Azevedo.

Podobna okazje miatem w Bahii-mojej starej aznajomej, ale tylko z drótkotrwalych odwiedzin. Przebywajac dluzej w Salvador moglem bez p[ospiechu poznac nié tylko zbiory Muzeum Afrobahijskiego Niny Rodriguesa i sztuke strojow Murzynek quiteuteiras ( th. Ulciznych sprzedawczyn slodyczy) oraz dekorache ich piexzywa, lwcz takze pewne bardziej intymne uroki kuchni bahijskiej, które umykaja awyczajnym turystom. Pewne sbtelne smaki dawnych kucni dworskich, dzieki dtórym bahijskie piece i ruszty oraz taceze slodyczami staly sie ich ostatnia, oby niepokonana, reduta. W tym miejscu sklandam podziekowanie rodzinom Calmon, Freire de Carvalho, Costa Pinto; równiez profesorowi Bernardino de Souza z Instytutu Historii, Frei Filoteu, przeorowi zakonu fraxiszkanów, i Murzynce Marii Inácio, która udzielila mi ciekawych objasnieri co do strojow kobiet bahijskich i dekoracji tac z ciastkami,, Une cuisine et une politesse Oui, les deux signes de vieille civilisation..."Jakaz kuchniai jaka grzecznosic Tak, oto dwa symbole strarej cywilizacji... Przypominam sobie, ze przecytalem to w jakiejs francuskiej ksiazce. I to as wlasnie moje najlepsze wspomnienia z Bahiii grzecznosc i kuchnia. Tedwa wyrazy patriarchalnej cywilizacjhi odezuwa sie tam jak nigdzie indziej w Brazylii. To Bahia dala man kilku najwiekszych mezow stanu i dyplomatów Cesarswa, a najsmaxszniejsze dania kuchni brazylijskiej nigdzie nie as przyrzadzane tak smacznie jak w starych domach Salvadoru i Reconcavo.

Po udonczeniu kursów powierzonych mi z inicjatywy profesora Percy Alvin Martina na uniwersytecie w Stanford - wyklady i seminarium pozwolily mi nawiazax kontakt z grupa studentów, dziewczat i cholopców pelnych zywej ciekawósci intelektualnej - powróilem z Dalifornii do Nowego Jorku nowa dla mnie trasa: przez Nowy Meksyk, Arizone i Tecas. Brazylijczykowi z pólnocy caly tem region przypomina na pewnych tudnych odcinkach nasze najezone kaktusami srtony. Rosilnnosx na tym pustkowiu wyglada ponuro, nixzym duze ciemnozielone odlamki flaszek wbite w suchy piasek.

Powracajac jednak przez meksykanska granice mysalalem raczej o dawnym niewolniczym Poludniu niz o tym pejzazu robiaxym wrazenie sertonu. Pociagiem transkontynentalnym dojezdza sie do plantacji trzciny i do mokradet Luizjany. Luizjana, Alabana, Missisipi, Karoliny, Virginia - to tak zwane deep South, w tym regionie patriarchalay system gospodarxzy stworzyl prawie taki sam typ arystokraty i jego dworu, casa-grande, prawie taki sam typ niewolnika i senzali co w pólnocnej Brazylii i na pewnych odcinkach poludniowej, to samo zamilowanie do sofy, do krzeslana biegunach, do dobraj kucni, do kobiet, do koni i do gry. Ów region poniósl i zachwal do dzisiaj blizny, jezelj - ogién, karczowanie, coivara ( tj. Palenie lasów),, , pasozytnixza uprawa przyrody", jak powiedzial Monteiro Baena o Brazylii. Kazdy badacz formacji patriarchalenj i ekonomiii niewolniczej Brazyliii winien poznax owo slaynne deep South. Identyxzne wplywy techniki i na Antylach i stworzyly rezultaty spoleczne podobne tym, jakie istniej u nas. Niekiedy tak podobne, ze rózinia, sie jedynie rekwizyty: as róznice jezyka, rasy i form religii.

Szczsliwie sie zlozylo, ze znaczna, czesc mojej wycieczki do Stanow Zjednoczonych modlem odbye w towarrzystwie dwóch dawnych kolegów z uniwersytetu w Columbii: Ruedigera Bildena i Francisa Butlera Dimkinsa. Tem pierwszy specjalizowal sie, z dokladnosice i flegma, wlasciwa jego germanskiej kulturze, w basaniu niewolnictwa w ogólnosci, w szczególnosci zas niewolnitwa Brazyliii, tem drugi w badaniu skutków abolicji w obydwu Karoninach, na któruy to temat napisal wraz az Robertem Hilliardem Woody interesujaca ksiazke; South Carolina During Reconstruction ( Chapel Hill 1932). Obydwu moim przjaciotom, zwlaszcza Ruedigerow i Bildenowi, zawdziezam cenne sugestie dotyxzace tej pracy, dolacze, jeszcze nazwisko Ernesta Weavera, kolegi z kursów antropologii u profesora Franza Boasa.

Postac mojego mistrza, profesora Franza Boasa, pozostawila mi do dzisiaj niezatarte wrazenie. Poznalem go w pierwszych dniaxh mojego pobytu w Kolumbii. Sadze, iz zaden rosyjski student z XIX wieku, nawet najbardziej romantyczny, nie troskal sie tak o losy swej ojezynyu, jak já troskalem sie o los Brazylii, w okresie Kiedy znalem Boasa. Jak gdyby wszystko zalezato ode mnie i od mojego pokolenia; od naszego sposobu rozwiazywania odwiecznych problemów. Zas z problemow brazylijskich zaden nie wzbudzat we mnie takiego niepokoju jak problem krzyzowania ras. Pewnego razu, po pelnych trzech latach nieobecnosci w Brazylii, spotkatem w Brooklynie grupe, brazylijskich marynarzy - nie pomme, xzy z Săo Paulo, czy z Minas Gerais - kroczacych po rozmoklym sniegu. Zrobili no mnie wrazenie karykatur. Pamietam iz przypomnialo mi sie wowczas zdanie z przecztanej wlasnie ksiazki amerykanskiego podroznika o Brazylii: "The fearfully mongrel aspect of most of the population"( straszliwie kundlowaty wyglad znacnej czesci ludnosci). Ot skutk krzyzowana ras. Zabrakto wowczas kogs, kto by mi powiedziat - jak to ucznil w 1939 r Roquette Pinto na brazylijskim Kongresie Eugeniki kirujac swoje stowa do zagorzalych aryjczków - iz ci, których uwazalem za reprezentantow Brazylii, nie byli po prostu Mulatami czy cafuzos, lexz chorymi Mulatami i cafuzos.

Studiujaz antropololgie pod kierownictewem profesora Boasa, po raz pierwszy nauczylem sie, w sposób wlasciwy oceniac Murzyna i Mulata - oddzielac skutki srodowiska i doswiadczenia kulturowego od cech rasy. Dowiedziatem sie, ze istnieje zasadnicza róznica miedzy rasa a kulturowego od cexh rasy. Dowiedziatem sie, ze istnieje zasadnicza róznica miedzy rasa a kultura nauczylem sie odrózniac skutki zwiazków czysto genetytcznci i wplywów spotecznych od dziedzictwa kultury i srodowiska. To dryterium zasadnizczego róznicowania miedzy rasa a kultura odnosi sie do calego planu niniejszej ksiazki, rowniez do roznicowania miedzy dziedzicznoscia, rasy a dziedzicznoscia rodziny.

Jakkolwiek nie odczuwam wielkiego pociagu do materializmu historycznego, kktórego uogólnienia czestokroc bywaja przesadne - zwlaszcza w pracach sekciarzy i fnatydów - musze przyznac, iz tecnika produkeji gospodarczej ma znazny, choc nie zawaze dominujacy wplyw na strukture spoleczenstwa, já jego moralne oblicze. Wplyw tem jest zalezny od przeciwdzialania innych wplywów, posiada jednak, jakzadeninny, ogromna, zdolnosc do arystokratyzowania badz demokratyzowania spolevzenstw; do rozwijania sklonnosci do poligamii badz do monogamii; do uwarstwienia badz do rchliwosci wiele z tego, co na podastawie tak plynnych jescza badari eugeniki i kakogniki uchodzi za skutek przewagi rysów skaz dziedzicznych nad innymi wplywami, nalwzaloby razej wiazac z nie zmieniajacymi sie w ciagu pokolen warunkami ekonomicznymi i spotexznyi, sprazjajaxymi rozwojowi czlowieka badz dlan niekorzystnymi. Przypomina prof Boas, ze gdyby eugenika mogla wyeliminowac ze spoleczenstwa elementy niepozadane, wówczas eugeniczna selekcja przestalaby usuwac warungki odpowiedzialne za nedze proletariuszy, za ich choroby i ste odzywianie; a przy istnieniu takich warunków spoeznych na nowo utworzylby sie taki sam proletariat.

W Brazylii stosunki miedzy bialymi a rasami kolorowymi byly od pierwszej polowy XVI wieku uwarrunkowane z jednej strony ekonomicznym sytemem produkcji: obszarnicza monokultura; z drugiej - niedosattkiem bialych kobiet wsród zdobywców. Cukier stlumil demodratyczny przemyst drzemwny ( pau-brasil) i skórzany, sprawil równiwz, iz wielkie obszary ziemi wokót mlynów cukrowych okazaly sie nieprzydatne do polikultury i do hodowli bydla. Wymagal przy tym ogromnej masy niewolników. Hodowla bydla przeniosla sie do sertonów. W strefie rolniczej rozwinelo sie wraz z absorbujaca monokultura, spoleczenstwo pólfeudalne: biata i jasnoskóra mniejszocs z poligamicznymi patriarchami, którzy rzadzili nie tylko niewolnidami zyjacymi gromadnie w senzalach, ale réwniez niby to wolnymi rolnikami, rzadcami mieszkajacymi w domach z gliny i ze slomy, wasalami dworów w calym znaxzeniuy tego slowa.

Zwyciwzcy w znaczeniu wojskowym i tecnicznym nad rdzenna ludnoscia, absolutni wladcy Murzynów importowanych z Afryki do ciezkiej pracy w mlynach cukrowych, Europejxzycy i ich potomkowie musieli jednak ustapic Indianom i Afrykanom w stosunkach genetycznych i spotecznych. Niedostatek bialych kobiet stworzyl obszary bratania sie zwyciezocow z pokonanymi, panów z niewolnikami. Stosunki bialych mwzczynz z kolorowymi kobietami, a zatem, wyzszych z, nizszymi,l przewaznie bezczynnych sadystycznych panów z biernymi niewolnicami - zlagodzila jednak potrzeba zakladania rodzin przez kolonistów w tych warunkach i na tej podstawie. Praktykowane tutaj na wielka, skale, mieszanie ras zmniejszylo odleglosc spolwczna, miedzy dworem, casa-grande, a tropikalnym lasem; miedzy casa grande a senzala. Wszystkiemu, co obszarnicza, oparta na niewolnictwie monokultura zdzialala w kirunki arystokratyzacji, dzielac spotexzenstwo brazylijskie na panów i niewolnikow, z cienka i nie znaczaca warstewka wolnych ludzi, wcisnieta, miedzy dwa antagonistyczne ekstremy, przeciwdizalaly spoteczne skutki mieszania ras. Najpierw Indianka in Murzynka Mina, pózniej Mulatka i cabrocha - Metyska ewierc krwi i jednej ósmej drwi - zostaly domownicami, naloznicami, a nawet prawowitymi malzonkami bialych panow i przycznily sie w wysokim stopniu do demokratyzacji spoleczenstwa brazylijskiego. Znaczna czesc wilkich posiadlosci zostala rozdzielona miedzy prawowitych, a nawet nieslubnych kolorowych synow tych kobiet z bialymi panami, co naruszylo potege, feudalnych sesmarii i obszarniczych majatków wielkosci królestwa.

Z obszarniza monokultura wiaza sie glebokie niedomogi, które naruszyly w ciagy pokolen krzepkosc i wydajnosc ludnoci brazylijskiej. Liche zdrowie, chwiehna zdolnosc do pracy, apatie, zaburzenia wzrostu czestokroc przypisuje sie krzyzowaniu ras. Sposrod innych bolaxzek, -- zie zaopatrzenie w swieze produkty skazuje znaczna, caesc ludnosci na wadliwa diete skladajaca sie przewaznie z ryby i maki z manioku ( pózniej zaczeto te make spozymwac razem z suszonym miesem); badz niepelne zaopatrzenie w zepsute produkty, importowane w zlych warunkach transportu, jakie panowaly przed wprowadzeniem \zeglugi paraowej i pozniej chlodziarek na parowcach. Znacenie niedozywienia, o ktorym pisza Armitage. Mc Collum i w pozniejszym czasie Escudero chronicznego glodu, spowodowanego nie tylko aminiejszeniem ilsci, lecz rowniwz zla jakoscia produktow - wnosi do problemu zwanego niejasno, upadkiem badz nizszocia rasy nowe aspekty i, dziekowac Bogu, wiksze mozliwosci rozwiazania. Sposrod skutkow niedozywienia uwydatniaja sie obnizenie wzrostu, zmuniejszenie ciezaru ciala i obwodu klatki piersiowj, znieksztalcenia koscexa, odwapnienie zebow, niewydolnocs tarczycy i przysadki mozgowje, bedace przyczyna przedwczesnej starosci, ubogiej na ogot plodnosci, apatii; nierzadko bezplodnosc. Nedzne zycie i fizyczne uposledzenie kojarzy sie na ogot,z subrasa, z przekleta krwia tzw, ras nizsych. Nie zapomnijmy przy tymo o innych wplywach spotexnych, które rozwinely sie tutaj wraz z patrarchalnym i opartym na niewolnictwie systemem kolonizacji np, syfilis odpowiedzialny za tak licznych, choych Mulatów, o którch mowi Roquette-Pinto i którym Ruediger Bildeen przypisuje wilkiw znaczenie w kasztaltowaniu Brazylii.

Formacja patriarchalna Brazyliii z jej zaletami i wadami mniej sie tlumaczy w terminach, rasy i, religii niz w terminach dotyxazacych ekonomiii oraz doswiadczen kulruy i organizacji rodziny, ktora tutaj stanowila jednostke kolonizatorska. Ekonomia i organizacja spoleczna sprzeciwialy sie czsasami nie tylko katolickiej moralnosci plciowej, lecz takze semickim sklonnosciom awanturniczego Portugalczyka do handlowania.

Wdlug Spenglera rasa nie przenosi sie z jednego kontynentu na drugi; trzeba by razem z nia przeniesc srodowisko fizyczne. W zwiazku z tym Spengler przypomina wyniki badari Goulda i Bactera oraz Boasa w kierunku ujednolicenia sredniej wzrostu, sredniego czasu rozwoju i nawet, w miare mozliwosci, budowuy ciala i ksztaltu glowy u osobnikow roznego pochodzeia, zebraych w tych samych warunkach srodowiska fizycznego. Chodzilo tu raczej o warunki biochemiczne niz o fizyczne; zmiany powstale bye moze wskutek dzialania srodowiska, a stwierdzone u potomkow imigrantow np. U Zydow sycylijskich i niemiechich, których w Stanach Zjednoczonych badal Boas - as prawdopodobnie skutkiem wplywu tzw, biochemical content. Istotnie coraz wiekszego znaczenia nabieraja biochemiczne badania zmian ujawnionych u potomków imigrantoww nowym klimacie badz srodowisku. Gwaltowne ziany pochodza prawdopodobine od jodu zawartego w srodowisku. Jod dzialalby na wydzielanie gruczolu tarczycowego, a soposob odzwiania mialby duze znaczenie przy roznicowaniu cech fizycznych i umyslowych potombków imigrantow.

Przyjawszy, iz srodowisko fizyczne, a glownie biochemiczne ( biochemical content) wykazuje tendencje do przetwarzania na swoj obraz i podobienstwo nowo przbylych osobnidow roznego pochoszenia, nie zapominajmy, ze srodki tecniczne, jakimi dysponuja kolonizatorzy, dzialaja w kierunku przeciwnym narzucaja srodowisjku pewne formy i rekwizyty obce jego kulturze, copozwala kolonizatorom przetrwac mozliwie nanlepiej jako rasa badz kultura egzotycana.

System patrarchalny porgualskiej kolonizacjhi w Brazyliii reprezentowany prazez casa-grande byt systemem plastycznego dompromisu obydwu tendencji. Wywierajac imperialistyczna presje rasy zaawansowanej na opozniona i narzucajac srodowisku tropikalnemu europejskie formy ( juz z zmodyfikowane przez azjatyckie i afrykanskie doswiadczenia kolonizatorow), usial jednoczesnie zgodzie sie na kompromis z nowymi warunkami azycia i otoczenia. Casa-grande na plantacji, tj, dworr, ktory do.lonizator zaczal budowac w Brazylii juz w XVI wieju-grube mury z gliny lub z kamienia i wapan, kryte palmowymi liscemi badz dachowka, granki na froncie i po bokach, spadzisty dach majacy jak najlepiej chronic przed stoncem i przed tropikalnym deszczem - nie byl bynajmmniej reprodukcja domow portugalskich, lecz czyms nowym, odpowiadajacym naszemu srodowisku fizycznemu i zaskakujacej, nieoczekiwanej fazie poruglaskiego imperializmu: jego rolniczej i osiadluj dzialalnosci w tropikach, jego wiejskiego i opartego na niewolnictwie patriarchalizmu. Od tej chwili Portugalczyk, zachowujac zreszta owa tesknote za Krolestwem, ktora Capistrano de Abreu nazwal, transoceanizmem, stal sie Luso-Brazylijzykiem; zalozycielem nowego porzadku ekonomicznego i spotecznego; twó[rca nowego typu mieszkania. Wystarczy porownac plan brazylijskiej casa-grande z XVI w z planem luzytariskiego solar z XV e. aby odzczue ogroman roznice miedzy Portugal xzykiem z Królestwa i Portugal xzykiem z Brazyliii. Jak powiada Spengler, wedlug któego typ miwszkania ma wieksze niz rasa znaczenie historyeznospoleczne, do zywotnosci drwi, dtóra sprawia ze te same rysy powtarzaja sie poprzez wieki, nalezy dodac, pewna kosmiczna, tajemnicza sile, co splata tym samym rytmem ludzi waspolzyjacych i z soba zwiazancych. W kstaltowaniu Brazylii ta sila ddzialala z wysokosci narodu.

Dwór wraz z senzala stanowi caly system ekonomiczny, spoleczny i polityczny: produkcji ( obszarniza monokultura); pracy (niewolnictwo); transportu ( zaprzeg wolów, lektyka, hamak, kon); religii ( rodzinny katolicyzm z kapelanem, poddanym wladzy pater familias, kult zmarlych itd); zycia plciowego i rodzinnego ( patrarchalizm poligamiczny); higieny ciala i domu ( tygrys, czyli kubel na fekalia, kepa krzewówbananowych, kapiel rzeczna, kapiel w cebrzyku, nasiadówka, mycie nog); polityki ( kumoterstwo). Byly feszcze bank, cmentarz, gospoda, przytulek dla starców i wdów i ochronka dla sierot. Szczerym i pelnym wyrazem takiego wszechogarniajacego patriarchalizmu z czasów kolonialnych wydaje mi sie dwor w majatku cukrowniczym Noruega w Pernambuco, pelen pokoi, sypialni, korytarzy; z dwiema klasztornymi kuchniami, spizarnia, kaplica i przybudówkami. Wyrazem ustabilizowanego juz. Lagodnego patriarchalizmu z XVIII w, nie robiacym wrazenia twierdzy jak pierwsze dwory z wieku XVI: N fazendzie bylo sie jakby na polu bitwy - pisze Teodoro Sampaio o dworch budowanych w pierwszym stuleciu kolonizacji - Bogacze oslaniali swoje domostwa i rezydenje podwójnym ogrodzeniem z mocnych zerdzi na sposób krajowców; zaloga byli sludzy, podopieczni i niewolnicy Indianie. Korzystali z tego nawet sasiedzi, kiedy z nagla osaczyli ich dzicy.

W majatkach cukrowniczych XVII i XVIII w. bylo jak w portugalskim klasztorze - duza fazenda pelnila tez dunkcje gospody i zarazem swiatyni. Tego, co mial kady stojacy na uboczu dwor z poczatków XVII w, z gankami jakby na szczudlach, nie spotyka sie w dworach z konca XVII w, zw XVIII i pierwszej polowy XIX - domy niemal zupelnie zdemilitaryzowane, wyraznie cywilne, zawsze gotowe przjac obcego z wylewna goscinnoscia. Jeszcze w poczatkach XIXw. Nicolau Dreys soptkat sie w estajcjach w Rio Grande z sredniowiecznym, kilastornym zwyczajem uderzania w dwon w porze posilku: sluzy on do tego, aby zawiadomic podroznika zablakanego w oplu badz biedaka z sasiedztwa, iz moze zasiasc przy stole wlasciciela, ze obiad gotowy; zaprawde, przy tym goscinnym stole kto chce zasiada. Wlascicielnikomunie odmawia, nikogo nawet nie pyta, kto zacz...

Nie wydaje mi sie, zeby zupelna racje mial José Mariano Filho twierdzac, iz nasza architektura patriarchalna byla tylko odbiciem architektury klastorow i kosciolow, wprowadzonej tu przez jezuitow. Ze przelamala jezuicka, kanciastosc, splaszczyla hiszpanka pionowosc i stoworzyla skromna, sluzalcza kaplice przy dworze, przybudówke domu mieskalnego. Dwor wzial od kosciolow i dlasztorow pewne walory i srodki tecniczne,m ale i koscioly przyswoily sobie pewne cechy dworu; na przklad otwarta wrande. Ogromnie ciekawe as niwktore koscioly w interiorze Brazylii - z balkonem na froncie lub z bokow, niczym zwykly dwor. Znam kilka takich: w Pernambuco, w Paraiba i w Săo Paulo. Charakterystyczny jest kosciol Sw. Rocha w Serinhaém, a jeszcze bardziej kaplica na planatacji Caieiras, w Sergipe - wyglada zupelnie jak Dom mieszkalny - i, w Săo Paulo, kosciólek Sw. Michala pochodzacy z czasów kolonialnych.

Dwor odniosl w Brazylii zwyciestwo nad Kosciolem, nad jego jawnymi zakusami zdazajacymi do owladinecia krajem. Polonawszy jezuitow, pan na plantacji zostal niemal jedynuym panem koloniii, prawdziwym wladca Brazylii, mocniwjszym niz wicekrólowie i biskupi.

Sila skuiat sie w rekach obszarnikow. Byli wlascicielami ziemi, wlascicielami ludzi, mezczyzn i kobiet. Ich domy odzwierciedlaja te ogromna feudalna potege. Brzydkie i mocne, o grubych murach i glebkich fundamentach spojonbych tranem wielorybim. Przechwatlo sie w tradycji polnocnej Brazylii, ze pewien wiwlki wlasciciel dbaly o trwalosc swej fortuny kazal zabie dwoch niewolnikow i pochowac ich w fundamentach dworu. Pot, a nierzadko i drew niewolnikow byly tym spoiwem, które lepiej niz tran nadawalo fundamentom trwalosc nieomal fortecy.

Nie pozbawiony ironii jest fakt, ze z braku potencjalu ludzkiego cala ta dumna solidnosc formy i materialu czesto okazywala sie daremna w trzecim badz czwartym polkoleniu ogromne domy, wybudowane, aby przetrwac wieki, zacynalyniszczec i gnic z braku konserwacji. Prawnukowie, a nawet wnukowie nie potrafili zadbac o dziedzictwo przodków. W Pernambuco stoja jeszcze ruiny duzego dworu baronów de Merces; nawet stajie mialy tam forteczne mury. I wszystka ta chawala obrocona w rumowisko. W koncu koscioly przezyly owe domostwa. Na plantacji Maçangana, gdzie Nabuco spedzil lata dzieciece, dawna casa-grande znikla, senzala ulegla zniszczeniu; ostala sie tylko stara kapliczka Sw. Mateusza, ze woimi swietymi i katakumbami.

Zwyczaj chowania zmarlych wewnatrz domu - w kaplicy, ktora byla przbudowka domu - jest znamienny dla patriarchalnego ducha spójnosci rodziny. Zmarli pozostawali pod tym samym dachem co zywi; posrod swietych i kwiatow. Swieci i zmarli nalezeli przeciez do rodziny. W portugalskich i brazylijskich kolysankach matki traktuja swoich synkow jak mlodszych braci Jezusa, przyznaja im prawo do opieki Marii, do troskliwosci Jozefa i pieszczot babki, sw. Anny. Sw. Jozefowi bezceremonialnie polecaja ukolysac dziecko do snu w kolysce badz w hamaku.

Ukolysz, Józefie, ukolysz,
Wnet nadjdzie tu Pani,
Poszla uprac pieluszki
W betlejmskim strumyku.

Sw. Annie kaza uspic dziecine na kolanach:

O pani Swieta Anno,
Uspij moj coreczke,
Spojrz, jaza jest slixzniutka,
Jaka jest cudena.
Ta mala
Nie spi w lozku,
Spi na lonie
Swietej Pani Anny.

Z taka swoboda odnosily sie do swietych, ze kazaly im pilnowac rondli z konfiturami, aby ich mrowki nie zjadly.

Na chwale, Swietego Bento,
Niechaj mrowki nie wejda
Tu, do wnetrza...

Pisaly na papierze, ktory zostawialy pod drzwiami spizarni.

Jezusie, Mario, Joaefie,
Módlcie sie za nami,
Do Was sie uciekamy.

Gdy zagubily sie nozyczki, naparstek badz drobna moneta, sw. Antoni mial pomóc w odnalezieniu zguby. Patriarchalizm brazylijski, bardziej jeszcze niz portugalski, pozostawal ze swietymi w nader poufalych stosunkach. Dzieciatko Jezus niemalze raczkowalo wraz z domowymi dziecmi, lasowalo z nimi galaretke z ananasa lub z gojawy; bawilo sie z malymi Murzynami. Portugalskie zakonnice w stanie ekstazy czuly, jak Dzieciatko Jezus bawi sie na ich Kolanach robótka i kosztuje slodyczy.

Ponizej swietych, a powyzej zywych znajdowali sie weslug hierarchii patriarchalnej umarli, którzy panowali i w miare mozliwosci czuwai nada zyciem synow, wnuków i prawnuków. W niejednym dworze zachowaly sie w sanktuarium posród swietych obrazów i kwiatów ich portrey, równiez ukwiecone i podswietlone lampka oliwna. Niwdiedy przwchowywano takze warkocze pan i pukle wlosów zmarlych dzieci, malych aniolków. Ow domowy kult zmarlych przypomina zwyczaje dawnych Greków i Rzymian.

Patriarchlana casa-grande byla nie tylko twierdza, kaplica i szkola,warsztatem i przytuldiem, haremem, klasztorem i gospoda. Pelnila jeszcze inna, wazna, dla brazylijskiej ekonomii fuinkcje; byla takze bandiem. Za jej grubymi murami, pod ceglami badz kaflami chowano w podlodze pieniadze, klejnoty, zloto i kosztownosci. Klejnoty chowano czasem w kaplicy; ozdabialy swietych. Z tego powodu figury Matki Boskiej byly obwieszone swiecidelkami, brelokami, zlotymi serduszkami, konikami, pieskami itp. Zlodzieje - w tamtych czasach pobozni - nieczesto odwazali sie wchodzie do kaplicy i okradac swietych. Jeden co prawda ukradl aureole oraz inne klejnoty sw. Benedykta, lecz ucznil to pod wazkim w owej epoce preteskstem, ze Murzyn nie powinien miec kosztownosci. Istonoie, w czasach kolonialnych zabroniono w koncu Murzynom uzywania, jakichkolwiek cennych ozdób.

Dla ostroznosci i zabezpieczenia przed demagogicznymi wybrykami, przed sklonnosciami krajowcow i Afrykanów do traktowania wlasnosci jako czegos wspólnego wielcy wlasciciele w swej przesadnej dbalosci o wlasnosc prywatna zakopywali wewnatrz domu bizuterie i zloto w tem sam sposób jak ukochanych zmarlych., te dwa polaczone motywy sprawialy, ze we dworach zawsze straszylo fotele na biegunach kolysaly sie puste na obluznionych kaflach, dtórych nazajtrz nikt nie mógl dostrzec; talerze i szklanki dzwieczaly nocami w dredensie; dusze zmarlych wlascicieli ujkazywaly sie krewnym, a nawet obcym z prosba o Ojcze Nasz i Zfrowas Mario i jeczac wskazywaly miejsca, gdzie ukryte byly dzbany z pieniedzmi. Nierz byly to cusze pieniadze, nielegalnie przez panów przywlaszczone, pieniadze przyjaciól, wdów, nawet niewolników powierzone im do przechowania. Wiele takich osób tracilo swe kosztownosci i popadalow nedze wskutek nieuczciwosci badz naglej smierci depozytariusza. Niektórzy panowie bez skrupulów przymowali kosztownosci do przechowania, a potem, udajac zdziwienie, mówili, Czy oszalates Niczego mi nie dales do przechowania. Sporo zakopanych pieniedzy zniklo w tajemniczy sposób. Joaquim Nabuco, wychowany przez swa chrzestna matke we dworze w Maçangana, zmarl nie wiedzac, co stalo sie z bogactwem które ta dobra pani dla niego uciulala i prawdopodobine schowala w jakiejs szczelinie w scianie. Juz kiedy bl poslem w Londynie, jakis stary ksiadz opowiedzial um o skarbie zebranym przez chrzestna matke dla ukochanego syna. Jigdy nie znaleziono ani grosza. W kilku dworach w Bahii, w Olindzie i w Pernambuco znaleziono przy ich rozbiórce i w wykopach dzbany z pieniedzmi.we dworze rozniy Pires d'Ávila czy Pires de Carvalho znaleziono w jakims schowlku w murze, prawdziwa fortune w zlotych monetach. W innych dworcha wykopano z ziemi tylko kosci niewolników straconych przez wlascicieli i pogrzebanych w ogrodzie bez wiezy przedstawicieli wladzy. O wicehrabim de Suaçuna opowiadaja, ze w swojej posiadlosci Pombal kazal zakopa w ogrodzie niejednego Murzyna, straconego z rozkazu jego patriarchalenj sprawieliwosci. Nic dziwnego, niektórzy panowie z cudrowniczych dworów polecali zabijac swoich wlasnych synów. Jeden z takich patriarchów, Pedro Vieria, bedac juz dziadkiem dowiedzieal sie, ze jegosyn ma stosunek z jego faworytowana niewolnica, i kazal starszemu synowi zabic brata. Bylo wola boska, abym kazal zabic mojego syna - napisal do ksiedza koaditutora z Banavieira po tym straszliwym fakcie.

W epoce kolonialnej funkcje bankierów pelmili takze zakonnicy. Sporo pieniedzy dawano do przechowania braciszkom w ich surowych i niedostepnych niczym twierdza klasztorach. Stad tak pospolita w Brazylii legenda o podziemiac h klasztornych z nie odkopanymi jeszcze skarbami. Glównie jednak dwory wykonywlay fundkcje banków; i niemal zawasze byly tu pokutujace dusze wlascicieli dworów, co ukazywlay sie proszac o Zdrowas Mario i Ojcze Nasz. Upiory w casa-grande ukazuja sie jako zjawy i dzwieki prawie takie same w calej Brazylii.

Zanim dwór w Megaípe zostal w glui sposób wysadzony dynamitem, mialem sposobonsc zebrac u okolicznych mieszkanców historie oduchach, zwiazane z ta stara rezydencia z XVII wieku: w sali jadalnej dawaly sie slyszec dzwieki naczyn stoowych; w salonie dudnienie tanczacych nóg i wesole smiehy, szczek mieczy, szelest jedwabnych sukien; swiatla zapalalysie i gasly naglew calym domu; jeki, chrzest ciagnionych lancuchow, placz dziecka, zjawy to rosnace, to malejace. Opowiadano mi w Rio de Janeiro i w Săo Paulo, z e tego rodzaju upiory zaludniaja resztki dworów w dolinie Paraiby. W Recife, z kaplicy dworu nalezacego niegdys do Bento José da Costa, w kazda noc - jak mnie zapewnial dawny mieskaniec tej okolicy - o pólnocy wyjezdza na osiolku, jak Matka Boska, piekna dziewczyna w bieli. Moze to cóka starego Bento, który nie pozwolil jej poslubic ukochanego, ucieka od patriarchy-tyrana. Upiory bowiem odzwierciedlaja radosci, cierpienia i gesty znamienne dla zycia w dworach.

W przeciwienstwie do awanturniczego koczownictwa bandeirantów - przewaznie mieszanców bialych z Indianami - wlasciciele dworów as w tworzacym sie spoleczenstwie brazylijskim przedstawicielami tendencji typowo portugalskich, tj, do zycia osiadlego w sensie trwalosci patriarchalnej. Trwalosci opartej na cukrze ( plantacje, mlyn cukrowy, tzw. Engenho) i na Murzynie ( senzala). Nie sugeruje tu etnicznej interpretacji rozwoju Brazylii obok interpretacji ekonomicznej. Chce tylko do czysto materialistycznego, marksistowskiego ujecia fktów, a raczej tendencji, dolaczy ujecie psychologiczne. Badania Cannona jednij strony oraz Keitha z drugiej wykazuja, jak sie zdaje, ze na spoleczenstwa, podobnie jak na jednostki, dzialaja, niezaleznie od presji ekonomicznej sily psychofizjologiczne, które przyszla elita naukowa potrafi zapewne regulowac ból, strach, wscieklosc obok glodu, pragniwnia i pociagu plciowego. Sily o bardzo intensywnej reperkusji. Tak na przyklad islam ze swa imperialistyczna furia, ze wspaialymi osiagnieciami i mistyczneym uwielbieniem rozkoszy zmyslowych bylby wyrazem nie tylko motywow ekonomicznych, lecz takze sil psychologicznych, które rozwinely sie w sposób specjalny ludów Afryki Pólnocnej. Podobnie ruch bandeirantów - w którym uczucie strachu i wscieklosci znalazlo wyraz w reakcjach o duzej bojowosci. Czystej krwi Portugalczyk, który, opierajac sie raczej na Murzynie niz na Indianinie, usadowil sie jako slasciciel majatku cujkrowniczego, reprezentune bye moze w swej sklonnosci do stabilizacji pewiwn specjalny typ psychiczny,w przeciwienstwie do Indianina i do Metysa, majacych skolonnosc do ruchliwosci. Niemniej musze przyznac, iz ziemia w Pernambuco i Reconcavo okazata sie wyjatkowo korzystna dla intensynej uprawy cukru i dla stabilizacji rolnictwa i systemu patriarchalnego.

Prawda jest, ze wokól wlascicieli tych majatków wytworzyl sie najtrwalsz w hiszpanskiej Ameryce typ cywillizacji; jej obrazem jest rozlozysta pozioma archiektura dworów. Ogromne kuchnie, przestronne jadalnie, liczne sypuialnie dla dzieci i dla gósci, kaplica przybudówki dla zonatych synów, w centrum domu alkowy, gdzie zamykano niczym w dlastorze niezamezne córki'bawialnia kobiet, balkon, senzala. Styl tych domów - styl w spenglerowskim znaczeniu - byl moze zapozyczony; ich architektura wszakze byla uczciwa i autentyczna. Miala dusze - jak Brazylijka z dzungli. Byla szczerym wyrazem potrzeb, zainteresowan, swobodnego rytmu zyci patriarchalnego, jaki umozliwialy dochody z cujru i wyadana prac Murzynów.

Owa prostote dworów, ow szeroki gest bez przepychu, odczuwali cudzoziemscy podrozni, którzy znalezli sie w konolialnej Brazylii. Od Dampiera do Marii Graham. Maria Graham zachwycala sie rezydencjami w okolicach Recife i dworami na plantacjach cujru w poblizu Rio de Janeiro; przykre wrazenie wyawarla na niej tylko nadmierna ilosc wszedzie pozawiezanych klatek az papugmai i ptaszkami. Ale te licze klatki z papugami nadawaly zyciu rodzinnuemu tak zwany dzisiaj koloryt lokalny, a papugi byly tak dobrze wychowane, ze nie krzyczaly waszystkie jednoczesnie. Zreszta co sie tytczy patriarchalnego oswajania zwierzat, d; Assier podaje jeszcze bardziej wynmowny prazklad: malpy prazyjowaly blogoslawienstwo z rak murzynskich dieci w taki sm sposób, jak te dzieci przyjmowaly blogoslawientwo z rak starych Murzyniów, a sttarzyt Murzni z rak bialych panow. Hierarchia dworów rozciagala sie na papugi i na malypy.

Nie powinienem rzszerzac tej przedmowy, która i tak oddala sie coraz bardziej od zamierzonego celu; chcialem po prostuy padac ogólna kkoncepcje planu i metody pisania minniejszej ksiazki oraz pokazac warunki, w jakich zostala napisana. To studium socjologii gnetycznej i historii spoleznej ma na celu utrwalenie, a czasem interpretacje kilku najwazniejszych aspektów ksztaltowania sie rodziny brazylijskiej.

Nie udalo mi sie niestety pomiescic clej tej pracy w jednym tomie. Material rozrastal sie, przekraczajac rozsadne granice ksiazki. W nastepnej pozostaje mi zglebic inne problemy zwiazane z tym tematem - który zreszta wymaga jes`zcze szerszego rozwiniecia.

Trzeba na przyklad skomentowac rik 1900 w Brazylii - postawy, tendencje i przesady pierwszej geracacji po ogloszeniu Lei do Ventre Livre ( Prawa Wolnego Brzucha) i po debacle zr . 1888. Powinno sie opisac antymonarchistyczna reakcje wlascicieli ziemskich, ich pociag do biurokracji, sklonnosci do liberlanej urzedniczej kariery, do republickanskiej synekury, która by synom zrujnjowanych plantatorow zapewnila prozniacze zycie, a synow niewolnkow pragnacych zdystansowac sie dod senzali uwolnila od hanbniacego obodwiazju pracy fizycznej. Nalezy schgarak teryzowac caly tem biurkratyczeny, nieproduktwny ustroj dawnej rooniczej Breazylii, który - z wyjatkiem obszarow korzystajacych z intensywnej imigracji europejskiej - zapanowal po zniesieniu niewolnictewa i monokutury. Niewolnictwo i monokultura wywieraly w dalszym ciagu wplyw na zachwanie sie idealy, postawy i moralnosc swekualna Brazyliczykow. Zrestza obsszarnicza monokultural, nawet por ziniesiniu niewolnictwa, potrarfitla w niektoriych regionalch, w Pernambuco, dziekuje za swietne reproduckw Piso, Baerleusa i Hendersona, któe na moja prosibe przygotowal w celu zlustrowania miniejszej ksiazji, Cicerowi Dias i Architektow Carlosowi Pacheco Leăo dziekuje za plany dworu w Noruega. Jeszczae dedno nazwisko pragne tutaj dorzucie: mego prazyjaciela Rodriga M. F. de Andrade. To on namowil mnie do napisania i wydania tej ksiazki.

Lizbona, 1931
Pernambuco, 1933
GILBERTO FREYRE.



Fonte: FREYRE, Gilberto. Panowe i niemolnick. Traduzido por Helena Czajka. Warszawa: Panstwowy Instytut Wydawniczy, 1985. 439p.

Topo
Voltar Página inicial